Jak na kobietę przystało – tematu kosmetyków nie jestem w stanie zamknąć jednym wpisem 😊 Zacznijmy od marki którą odkryłam i przetestowałam w ubiegłym roku – OPCJA NATURA.
ANTYTARKA to niekwestionowany hit w ofercie firmy. Testowałam, pewnie jak wiele osób borykających się z problemem suchych i popękanych pięt wiele produktów. Dlatego i do tego podeszłam z niemałym sceptycyzmem, pomimo jego popularności i głosów zachwytu. Problem suchości zniknął niemal natychmiast po pierwszym użyciu. Nad popękaniami pracowałam ok miesiąca, smarując stopy codziennie, uprzednio dobrze wymoczywszy je w wodzie. Mogę potwierdzić jedno – to działa! W dalszym ciągu stosuję krem – teraz już z mniejszą częstotliwością. Czas „kuracji” zapewne dla każdego będzie inny i zależał będzie od kondycji stóp. Swoje przed kuracją oceniłabym jako średnie, gdzieś na miejscu 5 w 10 stopniowej skali.
MAZIDŁO OPATRUNKOWE – to drugi z bestsellerów marki. Pokochałam je i ja. W mroźne dni smarowałam nim twarz. Uwielbiam zimę i mróz, w przeciwieństwie do moich dłoni, które na niską temperaturę reagują pękaniem naskórka. Smarowałam zatem dłonie dwa razy w tygodniu (na wieczór, aby produktem nie „usmarować” pościeli). Szybko wróciły do dobrej kondycji. W razie potrzeby używam go również, aby przyspieszyć gojenie ran, czy poparzenia. Z mazidłem czerwony i suchy nos również mi nie był straszny – doskonale sprawdza się w takich sytuacjach.
BOMBA WITAMINOWA – to produkt, który wybrałam kierując się zwykłą ciekawością. Producent podaje: „Zapach maseczki jest intensywnie algowo-rybi, czyli lepiej nie wąchać :)”. Myślałam, że kryje się za tym kokieteria, ale jednak nie. Zależy to pewnie od indywidualnych upodobań, ale dla mnie „rybi” zapach był – powiedzmy dużym zaskoczeniem 😉 Nie jest to produkt, który pod tym względem każdemu przypadnie do gustu. Z każdym kolejnym razem reagowałam już lepiej. Ale przejdźmy do tego czy warto. Moja sucha skóra bardzo dobrze zareagowała na bąbę. Efekt nawilżenia, odżywienia jest natychmiastowy. U mnie sprawdziła się doskonale. Maseczka zawiera drobinki, które działają jak peeling więc warto to wziąć pod uwagę w przypadku bardzo wrażliwej skóry. Maseczkę stosuję raz w tygodniu. Zmywam po godzinie. Obawiałam się, że przez następną będę czyścić umywalkę ale na szczęście zmywa się łatwo 😊